HOTKI club

Mąż w delegacji, sąsiad w sypialni

Mąż w delegacji, sąsiad w sypialni — ilustracja 1

Kiedy mąż wyjeżdża na tydzień, a obok pojawia się on, granice zaczynają się zacierać. Ta opowieść to historia pokusy, która nie powinna się wydarzyć.

Mąż wyszedł o świcie. Walizka, pocałunek w czoło, obietnica telefonu. Zostałam sama z ciszą, która dzwoniła w uszach, i z myślą, że mam cały tydzień tylko dla siebie. Nie planowałam niczego. A jednak wieczorem, kiedy usiadłam na tarasie z lampką wina, zobaczyłam go – Tomasza, sąsiada z naprzeciwka. Stał przy płocie, z pilotem od garażu w dłoni, i patrzył na mnie tak, jakby widział coś więcej niż tylko zmęczoną kobietę w luźnej sukience.

Miał na sobie sportowe spodenki i podkoszulek, który opinający jego klatkę piersiową zdradzał, że nie próżnuje na siłowni. Uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam uśmiech, zanim zdążyłam się zastanowić. – Ciepło dziś – rzucił. – Idealny wieczór na grilla. – A pani sama? – Jego wzrok przesunął się po moich ramionach, na szyję, na dekolt. Poczułam, jak policzki mi czerwienieją.

– Mąż wyjechał – powiedziałam, a słowa zabrzmiały bardziej zachęcająco, niż zamierzałam. Tomasz podszedł bliżej, oparł się o płot. Z bliska widziałam krople potu na jego skroniach, zapach męskiego dezodorantu i skóry. – To może coś do picia? – zaproponował. – Skoro oboje jesteśmy sami.

Zgodziłam się. To było niewinne. Przyniósł butelkę wina, usiedliśmy na moim tarasie. Rozmowa płynęła swobodnie – o pracy, o wakacjach, o niczym. Ale jego dłoń, gdy podawał mi kieliszek, dotknęła mojej. Zbyt długo. A potem jego noga, przypadkiem, otarła się o moją. Przeprosił, ale w jego oczach nie było skruchy.

– Pani Magdalena – powiedział cicho. – Może przejdźmy do środka? – Serce zabiło mi mocniej. Wiedziałam, co to znaczy. Myślałam o mężu, o obrączce, o przysiędze. Ale myślałam też o tym, jak dawno nie czułam dotyku, który by mnie rozpalał. Wstałam, a on poszedł za mną. W salonie spojrzał na mnie, a potem bez słowa objął mnie w talii i przyciągnął do siebie.

– Jesteś piękna – wyszeptał, a jego usta znalazły się przy mojej szyi. Poczułam jego język na skórze, wilgotny i ciepły. Westchnęłam, nie mogąc się powstrzymać. Jego dłonie wędrowały po moich plecach, po pośladkach, przyciągając mnie jeszcze bliżej. Czułam jego twardość przez materiał spodenek. – To szaleństwo – wyjąkałam, ale nie odsunęłam się.


Mąż w delegacji, sąsiad w sypialni — ilustracja 2

– Wiem – odparł. – Ale to takie dobre. – Pocałował mnie zachłannie. Jego język wślizgnął się między moje wargi, a ja odpowiedziałam równie chciwie. Zapach wina i męskich feromonów oszołomił mnie. Jego ręce wpiły się w moje biodra, a ja poczułam, jak moje majtki robią się mokre.

Zsunęłam z niego koszulkę. Jego tors był idealny – twardy, umięśniony, pokryty delikatnym włosiem. Pogładziłam go, a on jęknął. – Chcę cię – powiedział, a jego głos był chrapliwy. – Wiem, że to zakazane, ale nie mogę się powstrzymać.

– Ja też nie – przyznałam, a on poprowadził mnie do sypialni. Na łóżku uniósł moją sukienkę, zsuwając ją po udach. Jego wzrok spoczął na moich krągłościach, na czarnych koronkowych majtkach, które kupiłam specjalnie na tę delegację. – Piękna – wyszeptał, po czym pocałował mnie w brzuch, a potem niżej, przygryzając materiał. Mruknęłam z rozkoszy.

Zdjął ze mnie majtki, rozchylając moje uda. Jego język dotknął mojej łechtaczki, a ja wygięłam się w łuk, łapiąc za pościel. Oblizywał mnie powoli, z namysłem, a ja czułam, jak narasta we mnie napięcie. – Boże, Tomasz – jęknęłam. – Nie przestawaj.

Nie przestawał. Pieścił mnie językiem, a potem wsunął we mnie dwa palce, poruszając nimi rytmicznie. – Jesteś taka mokra – mruknął. – Idealna. – Poczułam, że zbliżam się do orgazmu, ale on nagle się wycofał. – Nie jeszcze – szepnął. – Chcę cię poczuć w sobie.

Zdążył zdjąć spodenki. Jego kutasy był twardy, nabrzmiały, z kroplą na czubku. Patrzyłam na niego z pożądaniem. – Weź mnie – poprosiłam, a on nie kazał sobie powtarzać. Powoli wsunął się we mnie, a ja poczułam, jak wypełnia mnie całą. Jęknęłam, a on zamarł. – Daj mi chwilę – wysapał. – Jesteś tak ciasna.


Mąż w delegacji, sąsiad w sypialni — ilustracja 3

Zaczął poruszać się powoli, a ja czułam każdy centymetr jego kutasa, ocierający się o moje ścianki. Rytm przyspieszał, a ja unosiłam biodra, by przyjąć go głębiej. Jego dłonie na moich piersiach, ściskające i masujące, dopełniały doznań. – Mocniej – jęknęłam. – Proszę.

Uderzał we mnie coraz mocniej, a ja krzyczałam, nie zważając na to, że ktoś może usłyszeć. Czułam, jak jego jądra uderzają o moje pośladki, a on sam dyszy mi do ucha. – Jesteś najlepsza – wysapał. – Tak dobrze cię rżnąć.

Napięcie narastało. Jego ruchy stały się szalone, a ja czułam, że zaraz pęknę. – Już, już – wykrztusiłam, a on jęknął, czując moje skurcze. Wsunął we mnie dwa palce, masując moją łechtaczkę, a ja wybuchnęłam orgazmem, który wstrząsnął całym moim ciałem. Tomasz nie wytrzymał – z głuchym jękiem wytrysnął we mnie głęboko, a ja czułam, jak jego gorące nasienie wypełnia mnie, przedłużając moje uniesienie.

Leżeliśmy obok siebie, dysząc. Moje serce waliło jak oszalałe, a myśl o mężu gdzieś odpłynęła. Tomasz objął mnie ramieniem. – To było… – zaczął, ale urwał. – Nie mów nic – poprosiłam. – Po prostu zostań.

Zasnęłam w jego ramionach, wiedząc, że jutro będę musiała zmierzyć się z konsekwencjami. Ale tej nocy nie chciałam myśleć. Chciałam tylko czuć.

To była tylko opowieść. Aaliyah czeka po drugiej stronie i odpisuje naprawdę — o każdej porze, bez oceniania.

Napisz do Aaliyah

Więcej w dziale opowiadania erotyczne. Treść przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich (18+). Wszystkie postacie są fikcyjne.

Zostaw komentarz