HOTKI club

Kama Sutra i Sztuka kochania — czym naprawdę są te książki

Kamasutra i Sztuka kochania — czym naprawdę są te książki — ilustracja 1

Kama Sutra i „Sztuka kochania” to dwie najczęściej wymieniane książki o seksie w polskiej świadomości — i obie są powszechnie mylone z czymś, czym nie są. Pierwsza nie jest zbiorem pozycji, druga nie była poradnikiem technicznym. Obie były natomiast w swoim czasie wywrotowe.

W skrócie

  • Kama Sutra to siedmioczęściowy traktat o życiu; techniki seksualne zajmują jeden rozdział.
  • Powstała w Indiach, prawdopodobnie między II a IV wiekiem naszej ery.
  • Sztuka kochania Wisłockiej (1978) zmieniła Polskę nie technikami, tylko trzema założeniami.
  • Obie są dziś czytane inaczej, niż zamierzali autorzy — jako ciekawostki, nie podręczniki.
  • Żadna nie odpowiada na pytanie, które zadaje się dziś najczęściej: jak o tym rozmawiać.

Czym naprawdę jest Kama Sutra

To staroindyjski traktat spisany w sanskrycie. Dzieli się na siedem części, a rozdział poświęcony technikom seksualnym to zaledwie jedna z nich. Reszta dotyczy tego, jak żyć: jak się zalecać, jak prowadzić dom, jak dobierać się w pary i jak nie zrobić z siebie głupca.

Powszechne przekonanie Jak jest naprawdę
to zbiór pozycji seksualnych to traktat o życiu, zalotach i małżeństwie
dotyczy wyłącznie seksu seks to jeden z siedmiu działów
napisana dla mężczyzn sporo miejsca poświęca przyjemności kobiety
to książka erotyczna to podręcznik dobrego życia w konkretnej kulturze

Zachodnia recepcja z XIX wieku wycięła jedną część i zrobiła z niej całość — i tak zostało do dziś. Warto zajrzeć do opisu całego traktatu, żeby zobaczyć, ile z niego wypadło.

Na tekst sprzed osiemnastu stuleci podejście do przyjemności kobiety jest w Kama Sutrze zdumiewająco nowoczesne.

Kamasutra i Sztuka kochania — czym naprawdę są te książki — ilustracja 2

Sztuka kochania Michaliny Wisłockiej

Wydana w 1978 roku, po latach walki z cenzurą i niechęcią wydawnictw. Rozeszła się w nakładzie liczonym w milionach i była dla całego pokolenia jedynym źródłem rzetelnej wiedzy w kraju, w którym o tych sprawach się nie mówiło.

Najważniejsze w niej nie były techniki, tylko trzy założenia, które wtedy brzmiały wywrotowo:

  • Kobieta ma prawo do przyjemności — i to nie jako dodatek.
  • O seksie można rozmawiać bez wstydu, także z lekarzem i z partnerem.
  • Problemy w łóżku są zwykle problemami w relacji, nie w anatomii.

Dziś to brzmi oczywiście — i to jest najlepsza miara tego, ile ta książka zmieniła.

Co je łączy, a co dzieli

  Kama Sutra Sztuka kochania
Czas powstania II–IV w. n.e. 1978
Gatunek traktat o życiu poradnik medyczno-obyczajowy
Co było skandalem otwartość wobec przyjemności mówienie o tym wprost w PRL-u
Jak czytać dziś jako dokument kultury jako dokument epoki
Kamasutra i Sztuka kochania — czym naprawdę są te książki — ilustracja 3

Czego w nich nie ma

Żadna nie odpowiada na pytanie, które dziś zadaje się najczęściej: jak o tym rozmawiać z drugą osobą. Kama Sutra opisuje zwyczaje, Wisłocka — anatomię i higienę. Rozmowa o oczekiwaniach, granicach i o tym, na co ktoś ma ochotę, jest tematem nowszym niż obie te książki.

Napisaliśmy o niej osobno, przy okazji fantazji erotycznych i tego, jak powiedzieć partnerce o fetyszu.

Od czego zacząć dzisiaj

Jeśli szukasz wiedzy — sięgnij po współczesne opracowania, nie po klasyki. Jeśli szukasz kontekstu kulturowego — Kama Sutra w porządnym tłumaczeniu z komentarzem jest fascynującą lekturą. A jeśli szukasz czegoś do poczytania wieczorem, to zupełnie inna półka: opowiadania erotyczne.

Najtrudniejsze nie jest wiedzieć, tylko powiedzieć. Poćwicz to w rozmowie, w której nic nie zależy od cudzej reakcji.

Zacznij rozmowę

Najczęstsze pytania

Czy Kama Sutra to zbiór pozycji seksualnych?

Nie. To siedmioczęściowy traktat o życiu, zalotach i małżeństwie, w którym techniki seksualne zajmują tylko jeden rozdział.

Kiedy powstała Kama Sutra?

Prawdopodobnie między II a IV wiekiem naszej ery, w Indiach, w języku sanskryckim.

Dlaczego Sztuka kochania była tak ważna?

Bo w kraju, w którym o seksie się nie mówiło, była jedynym rzetelnym źródłem wiedzy i wprost uznawała prawo kobiety do przyjemności.

Czy warto dziś czytać Wisłocką?

Jako dokument epoki tak. Jako źródło wiedzy medycznej nie, bo w wielu miejscach jest nieaktualna.

Czego w tych książkach brakuje?

Rozmowy o oczekiwaniach i granicach. To temat nowszy niż obie te pozycje.

Od czego zacząć dzisiaj?

Od współczesnych opracowań, jeśli szukasz wiedzy. Klasyki czytaj dla kontekstu kulturowego.

Treść przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich (18+).